Aby fotografia nieruchomości wiązała się z wymierną korzyścią, dobitne zaakcentowanie walorów lokalu powinno być naszą pierwszą strategiczną myślą. A przynajmniej wówczas, gdy w założeniu mamy popłatność i skuteczność działania.
Jak więc należy się do tego właściwie zabrać?
Fotografia nieruchomości a kreowanie kontekstu, czyli, jaką perspektywę uchwycić na zdjęciu?
Zanim zajmiemy się rzeczywistymi przygotowaniami, powinniśmy ustalić, co przestrzeń, którą posiadamy, w tym momencie mówi. A co chcielibyśmy, aby fotografia nieruchomości mogła uzmysławiać.
Wzięcie pod uwagę takiego kontekstu pozwala bowiem określić, jaki rodzaj wrażeń i odczuć chcemy budować. A tym samym daje szansę sprecyzować, jak ustawiać się do zdjęć i co fotografować, aby odpowiedzieć za właśnie taką perspektywę.
Fotografia nieruchomości – od czego zacząć właściwą sesję?
Gdy wiemy już, co fotografia nieruchomości powinna komunikować, trzeba zadbać o wyeliminowanie z kadrów wszystkich elementów ważących na ich jakości.
Mowa tu szczególnie o:
- pochowaniu zbędnych przedmiotów, np. przewodów, naczyń, rzeczy osobistych, ubrań, biżuterii, butów czy niepasujących do całości ozdobników;
- usunięciu plam, zacieków, kurzów, odcisków palców, zabrudzeń z powierzchni szklanych, ścian, drzwi, mebli czy podłóg.

Fotografia nieruchomości – tworzenie scenerii pod kadr, czyli właściwy home staging
Mając porządki i zadbanie o podstawową estetykę za sobą, możemy przejść do przygotowania przestrzeni do fotografowania bogatych w walory miejsc.
Te ostatnie „kąciki” bądź kadry zbudujemy sami. Będą więc w tym celu potrzebne odpowiednie dodatki i akcesoria. Sposób ich dobierania zależy od tego, co chcemy, aby wnętrze komunikowało oraz co się na nie aktualnie składa.
Jednak, aby mieć pewien przedsmak; jeśli mamy np. w lokalu pewnej szerokości pionowy „pas” cegłówki ala w przestrzeniach typu loft, możemy wykorzystać ów element, wprowadzając szereg pomniejszych wyraźnie pomarańczowych akcentów. To jest: koców, poduszek, okrągłych podkładek na stół, owoców, świec czy kwiatów.
Wykorzystanie perspektywy, która już w lokalu istnieje poprzez dodanie skorelowanych z nią akcesoriów, pozwoli zbudować odpowiedni klimat. A więc i to, co pragniemy, aby wnętrze „chciało” zainteresowanemu powiedzieć.
Fotografia nieruchomości – organizacja kompozycji
Wybór dodatków dekoracyjnych musi być precyzyjnie określony przez miejsce, w którym się one znajdą. Stąd, jeśli posiadana przez nas przestrzeń sama z siebie nie jest urokliwa w żaden przyjazny kącik bądź przytulną wnękę, powinniśmy stworzyć ją sami.

W tym celu możemy przysunąć do siebie odpowiednio meble. Na przykład sofę i kawowy stolik, sytuując je nieopodal wcześniej wspomnianego pasa cegłówki, pamiętając też o pomarańczowych akcentach. Te mogą w tym wypadku wylądować na obiciu siedliska i przeszklonym blacie przy świeżo zaparzonej kawie.
Tak zaaranżowana scenka to kompozycja. Budująca to konkretne wrażenie, jakie chcemy po sobie (wnętrzu) zostawić. A które to powinno zostać uwieńczone na zdjęciu poprzez odpowiednie kadrowanie.
Fotografia nieruchomości – niuanse odpowiadające za atmosferę i klimat
Gdy stawiamy na precyzyjne budowanie doświadczeń i walorów lokalu, nie możemy wyłożyć się na niebranych pod uwagę aspektach. Zwłaszcza takich jak światło dzienne, które nie musi do naszego mieszkania wpadać w środku dnia pod odpowiednim kątem.
Fotografia nieruchomości powinna być realizowana w czasie, gdy promienie słoneczne akcentują wybrane przez nas kompozycje i perspektywy. A jeśli przy okazji doświetlamy te miejsca finezyjną lampką o mocno pomarańczowym zabarwieniu, tym lepiej dla tego, co założyliśmy i robimy.
Jeśli pragniemy więc, aby fotografia nieruchomości okazała się magnesem na klientów, powinniśmy wpierw ułożyć sobie w głowie, co chcemy poprzez wnętrze przekazać i jak to następnie dobitnie zrobić.